Two Black Face
Zmęczony widokiem śmierci zabójca nie maił nic do stracenia zabijał lecz już nie dla przyjemności.
Zobowiązał się do złych czynów w wieku 16 lat wtedy stracił rodziców nie w wypadku nie zostali zamordowani nie przez szefa mafii ani złodzieja lecz przez samego black face.
To był test gdy poszedł do klasztoru czarnych duchów, którzy pod rozkazami opętanego władcy zabijali w mgle nienawiści. Nie znali strachu ani współczucia. Two black face miał ostatnią już misje zniszczyć swojego stwórce bez namysłu zaczął zabijać rówieśników w długich szatach i maskach, które ukrywały przysłańców diabła black face wszedł z wielkim pośpiechem podróżował do największej świątynni w całym kompleksie. Podróżował długo gdyż świątynia świątyń tkwiła na szczycie góry giganta skalistej i stromej ,,Hanutus" na, którą nie wszedł by byle kto tylko najwytrzymalsi mogli na szczyt jej wejść po tygodniach wędrówki.
Gigantyczne kolumny z marmuru zaczęły ukazywać się. Wyczerpany zakonnik wszedł do świątyni prosząc o nocleg bowiem misja nie miała być chaotyczna lecz powolna z wielką namiętnością, co do każdego skrytobójcy. Plan był prosty: każdego wieczora wchodzić miał nasz bohater do każdego pokoju i rozgrzeszać innych robił to z poświęceniem bowiem była to jego ostatnia misja i najważniejsza. Pierwszego wieczoru świątynia utraciła 20 wojowników.
Rozgrzeszanie miało wyglądać tak po północy, gdy zakonnicy spali Black face wchodził do pokoju zapalał siedem świec o rożnej wysokości czytał skrawek Biblii, aż zabójca obudził się wtedy black face wiązał go, biczował, aż ten zaczął przepraszać za swe grzechy wtedy podawał mu napój z łatwo palną trucizną, gdy wypił wsadzał mu do buzi jedną z wybranych świec i organizm zaczął się wypalać. Straszliwa śmierć w niesamowitym bólu miała pouczyć żeby w następnym życiu nie zabijał bez przyczyny gdy ofiara umierała zrzucano ją z góry i w pokoju zostawiano karteczkę z napisem: ,, Nie mogę już zabijać więc jeżeli przynosiłem śmierć do innych teraz przyprowadzę ją do mnie".
Seria zabójstw zajęła zabójcy 2 miesiące. Zaniepokoiło to władze świątyni i samego władcy podejrzewali coś już od 6 tygodni lecz nie mogli złapać zabójcy po wielu miesiącach. Władca zostawił to wszystko i począł się modlić przez dni i noce klęczał w straszliwym bólu, gdy pewnego razu zaczęła się krwawa jatka. Wszyscy strażnicy leżeli zakrwawieni, strzały latały po pomieszczeniu już miał się zabierać za władce, gdy nagle zaczął jarzyć się ogień, uderzać zaczęły wybuchy.
Dwaj grzesznicy stali po środku otoczeni ogniem. Dym zaczął zakrywać wszystkie wyjścia. Nagle czarna poświata zaczęła wynurzać się z ognia. Dotykała swym zimnem obydwu. Nagle rozpoczął się straszliwy pisk. Najstraszniejsza rzecz w życiu ukazała się na dwóch parach oczu. Straszliwa zjawa zaczęła wysysać im dusze. Był to diabeł, który sam bał się tych grzeszników i musiał powstrzymać ich krwawe mordy.
Dwaj oszuści i zabójcy poczęli wybiegać z opętanej świątyni w ogniu. W zakłopotaniu skoczyli z góry nie mieli już szans na przeżycie. Uderzyli z wielką prędkością o ziemię i tak zakończyła się historia dwóch opryszków, którzy nie zdawali sobie sprawy, że żyją w kłamstwie i strachu przed samym sobą. Wielki kompleks świątyń czarnych duchów spadł w przepaść razem z grzesznikami.
Już nikt nigdy nie usłyszał nic o tej historii.
KONIEC
A może i nie hahahhaha hahaahaha bójcie się i strzeżcie przed TWO BLACK FACE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz